Nasza energia zależy od wielu czynników. Stylu życia, czyli jedzenia, picia, dbania o siebie, mówienia o sobie i innych, o czynach dla siebie i również dla innych. Z tej całości składa się nasza tożsamość. Budujemy ją krok po kroku, każdego dnia.
A każdy nasz dzień wygląda tak samo. Nasz system, czyli umysł i ciało, często działają automatycznie i pewnie to zauważyłeś/aś. Można powiedzieć, że to jak jazda samochodem. Na początku uczysz się i jesteś skoncentrowany, a potem wsiadasz, jedziesz i robisz to automatycznie.
Jest dosłownie tak samo w ciągu dnia, tylko tego nie dostrzegasz. Wstajesz o tej samej porze, wybierasz te same ciuchy, pijesz z tego samego kubka, zmywasz tę samą ręką, do pracy jedziesz taką samą trasą. Wracasz z pracy o tej samej porze, wracasz do domu, robisz dokładnie takie same czynności jak wczoraj.
Gdy próbujesz coś zmienić, Twoje ciało zaczyna alarmować, że dzieje się coś, co nie jest znane. Nie ma połączenia do innych połączeń neuronowych. Dlatego gdy zobaczysz inną możliwość, aby zmienić swój stan, pierwsza myśl wysyła do ciała i alarmuje o zmianie. Dla systemu nerwowego jest to komunikat, że dzieje się coś, co jest niebezpieczne, bo nie jest to takie samo.
Jak to sprawdzić?
Wyłap w ciągu dnia swoje myśli. Co myślisz w ciągu dnia i jakie są przy tym uczucia?
Zazwyczaj są to myśli przeszłości, coś, co wydarzyło się w Twoim życiu, i Twoje uczucia są to cierpienie, lęk, tęsknota, ból i wyrzuty sumienia, poczucie winy.
Gdy pojawia się myśl z przeszłości, przez komórki neuronowe łączy się z ciałem i tak powstaje związek chemiczny. Dla ciała jest to znane. W taki sposób wysyłasz wibrację i emanujesz taką energią, i tworzysz swoje jutro. Dlatego nic się nie zmienia.
No dobrze, przejdźmy do mojej roli jak wygląda moja sesja 1:1 
Kiedy ja byłam w moich stanach cierpienia, poznałam wszystkie mechanizmy i przekonania, jakimi funkcjonowałam. Zauważyłam, że moje ciało i umysł przejęły kontrolę nade mną. Gdy zaczynałam wprowadzać zmiany, automatycznie mój układ nerwowy alarmował.
Gdy świadomie zaczęłam decydować o zmianie, mój umysł i drugi umysł — ciało — nie miały wyjścia i musiały oddać mi kontrolę.
Można powiedzieć, że to trening umysłu i ciała i wydobycia umysłu z ciała. O tym również pisze dr Joe Dispenza.
Ale jest jeszcze jeden organ, który działa sam, a jest nim serce. To z niego wydobywam fale wdzięczności i miłości, co zwane jest koherencją serca. I dzięki temu zmieniam Twoją wibrację. Umysł i ciało się wyciszają.
Nie jest to stan uśpienia, ale przywraca Cię do Twojego pierwotnego stanu, do stanu wyższej świadomości.
Przez serce i szyszynkę łączę się ze Źródłem, Bogiem, Wszechświatem, nieskończonym umysłem. Nie ma u mnie żadnej religii. Jest świadomość istnienia.
Jestem w rodzaju kanałem, który zaczyna emitować wibrację, która zamienia wibracje na te, które wprawiają Cię w ten stan koherencji.
Wtedy zaczynasz być w stanie błogości, bo taki jest nasz naturalny stan.
Wdzięczność, miłość jest największą i najlepszą wibracją i nie musimy jej zdobywać, bo ona jest naszym naturalnym stanem. Tylko jest zagłuszana przez inne emocje, które podtrzymujemy i o które, że tak powiem, za dnia dbamy, zamiast o te, których chcemy tak naprawdę.
O tym również człowiek zapomina.
Możesz utrzymać ten stan na zawsze, o ile Twój umysł nie zacznie przypominać Ci o Twoich smuteczkach, a Ty wiernie do nich powracasz.
Oczywiście nie jest to aż takie proste, ale nie jest skomplikowane.
Wystarczy zatrzymać się, być świadomym, jak to działa, i zaczynać zmieniać myśli, poczuć wdzięczność. I w taki sposób zaczniesz budować nowe połączenia neuronowe i z czasem stanie się to automatycznym stanem, takim jak te niekorzystne stany, w których byłeś/byłaś.
Dlatego podczas mojej sesji uświadamiam Cię, zmieniam Twoją wibrację, budujemy nowe połączenia, tak abyś zaczął/zaczęła widzieć to wszystko inaczej.
Przede wszystkim, że masz i możesz zmienić swój stan, co będziesz zaczynać naturalnie przyciągać do siebie — różne zdarzenia i sytuacje dla Ciebie dobre i korzystne.
Stanie się tak za pomocą utrzymywania stanu wibracji wdzięczności i miłości. Wtedy odzyskujesz siebie, swoją sprawczość, siłę i moc.