Rzeczywistość nie tworzy — ona odbija to, co znajduje się w Twojej świadomości.
Twoje przekonania dotyczące relacji, pieniędzy, bogactwa, sukcesu czy własnej wartości znajdują swoje odzwierciedlenie w świecie zewnętrznym. To, ile jesteś w stanie przyjąć do swojego życia, w dużej mierze zależy od tego, na ile naprawdę wierzysz, że możesz tego doświadczyć i że na to zasługujesz.
Twój sukces zaczyna się od tego, czy czujesz się wystarczająca lub wystarczający w tym, co robisz. Nowe możliwości pojawiają się wtedy, kiedy zaczynasz się na nie otwierać — a przede wszystkim, kiedy pozwalasz sobie uwierzyć, że naprawdę mogą się pojawić.
Lekko. Bezwysiłkowo. Bez ciągłej walki ze sobą.
Tak samo jest w relacjach. Możesz przyciągać do swojego życia osoby zgodne z tym, jakie masz przekonania na temat miłości, kobiet, mężczyzn i związków. Jeśli głęboko w sobie wierzysz, że „wszyscy zdradzają”, „nie można ufać ludziom” albo „miłość zawsze kończy się bólem”, możesz nieświadomie szukać potwierdzenia tych przekonań.
I właśnie tutaj zaczyna się praca z metodą lustra.
Twoje przekonania są jak filtr, przez który patrzysz na świat. Co więcej — często nawet nie zauważamy, jakie przekonania nosimy w sobie. Są tak mocno zakorzenione, że wydają nam się po prostu prawdą.
A co, jeśli wcale nią nie są?
Załóżmy, że mówisz:
„Przyciągam do swojego życia miliony”.
A w środku natychmiast pojawia się:
„Ale jak?”
„Skąd?”
„To niemożliwe”.
„Trzeba przecież ciężko pracować”.
„Pieniądze nie przychodzą łatwo”.
„W naszej rodzinie zawsze było biednie”.
„Nie dla psa kiełbasa”.
Są różne przekonania, które słyszeliśmy w dzieciństwie i te które sami utwierdziliśmy z własnych doświadczeń.
I właśnie tutaj pojawia się konflikt pomiędzy tym, co świadomie powtarzasz, a tym, w co naprawdę wierzysz.
Możesz mówić sobie, że jesteś bogata, ale jeśli wewnątrz czujesz lęk, napięcie, brak bezpieczeństwa albo przekonanie, że pieniądze są czymś trudnym i niedostępnym, sama afirmacja może nie wystarczyć.
Dlatego zmiana nie polega wyłącznie na powtarzaniu pozytywnych zdań.
Chodzi o to, aby zacząć zauważać swoje myśli, przekonania, emocje i reakcje. Uczucie jest również bardzo ważne.
Bo to, co jest nieuświadomione, często nadal kieruje Twoimi decyzjami.
Twój umysł może chcieć bogactwa, miłości i sukcesu, ale jednocześnie jakaś część Ciebie może kojarzyć te rzeczy z zagrożeniem, brakiem bezpieczeństwa albo utratą stabilności.
Dlatego zmiana wewnętrznego programu wymaga czasu.
Regularnie powtarzane pozytywne myśli i twierdzenia nazywamy afirmacjami. Ja lubię patrzeć na to jeszcze szerzej — jako na kodowanie i programowanie siebie na nową rzeczywistość.
Tak, jakbyś stopniowo zmieniała lub zmieniał program zapisany w swoim wewnętrznym systemie.
Nie chodzi jednak o udawanie, że wszystko jest dobrze.
Chodzi o świadome zauważenie tego, co dziś w Tobie jest, i stopniowe budowanie nowych przekonań, które będą wspierały życie, którego naprawdę pragniesz.
Bo trudno doświadczać poczucia obfitości, jeśli cały czas trzymasz się przekonania o braku.
Najpierw zmieniasz to, co dzieje się w Tobie. Potem zaczynasz inaczej patrzeć, wybierać, działać i reagować. A wtedy zaczynasz dostrzegać możliwości, których wcześniej nawet nie zauważałaś lub nie zauważałeś.
I właśnie na tym mocno skupiam się we współpracy ze mną — nie tylko na tym, czego pragniesz, ale przede wszystkim na tym, co wewnątrz Ciebie stoi pomiędzy Tobą a tym, czego pragniesz.
Bo czasami problemem nie jest brak możliwości.
Problemem jest myślenie, że nie możesz po nie sięgnąć.