Czytałam bardzo ciekawą książkę o marynarzu, który opisywał pewną sytuację podczas rejsu. Mówił o tym, że nie można zostawić swojego statku podczas sztormu ani w chwilach trudności. Dlaczego w naszym życiu jest podobnie?
Kiedy ja się rozwijałam, miałam wrażenie, że dryfuję od brzegu do brzegu, rzucana przez życie jak fala. To był moment, w którym miałam już dość — i wtedy pragnęłam chwycić za swoje stery. Na początku nie do końca rozumiałam, jak to działa… ale dziś wiem.
Ja jestem okrętem, a morze to świat.
Oddawałam losowi swoje życie — uczuciom, sytuacjom, myślom z przeszłości i przyszłości, uwierzyłam w przekonania. W ten sposób nieświadomie tworzyłam swoją mapę drogi. Dziś dokładnie czuję to, jak było wtedy, a słowa oraz zmiany, które wprowadziłam, tylko to potwierdzają.
Mój okręt to nawigacja — to, co znajdowało się we mnie: moje przekonania o sobie, o świecie, o innych, o mężczyznach, o sukcesie i o pieniądzach. To właśnie nimi emanujemy. To one prowadzą nas przez życie.
Dlatego mam dla Ciebie refleksję:
Usiądź. Poczuj, co masz w środku.
Co myślisz? Co czujesz?
I dokąd Cię to prowadzi?
Do jakich relacji?
Do jakich pieniędzy?
Do jakiego życia?
Dla mnie ogromnym przełomem było pisanie. Pisałam każdego dnia — swoje myśli i uczucia. A potem zdarzenia i sytuacje, które przyciągałam, pokazywały mi, jakie przekonania jeszcze są we mnie. Krok po kroku je zmieniałam.
Dzięki temu mój okręt przestał dryfować beze mnie. To ja zaczęłam wyznaczać kierunek.
Po drodze pojawiały się przeszkody, jak sztormy na morzu, które próbowały zepchnąć mnie z kursu. Ale nie opuszczałam swojego okrętu. Bo wiem, że kiedy kapitan odchodzi — wszystko się rozpada. Tak samo jest w naszym życiu.
Zamiast uciekać — przeczekiwałam. Były chwile zwątpienia, trudności i silne emocje.
Ale nic nie jest stałe. Tak jak na morzu — po burzy zawsze wychodzi słońce.
A potem… płyniesz dalej. Po spokojniejszych wodach. Kiedyś miałam przekonanie, że „zaraz znowu coś się wydarzy”. I tak — zawsze coś się pojawia. Bo moje przekonanie to przyciągało. Mimo że nie wyeliminowałam całkowicie tego, co przyciągałam, zaczęłam zupełnie inaczej postrzegać trudności. Stały się jak mały kamyczek w bucie, który łatwo mogłam zauważyć i zrobić coś z nim, ale nie już jak wielki głaz, przez który nie mogę przejść.
Ja płynęłam w stronę wolności, dobrostanu i pracy marzeń. I dotarłam. Jestem w pełni sobą! Dziś piszę to, tu…a kiedyś było tylko marzeniem.
Dziś pracuję tak, jak chciałam. Wstawiam e-booki na moim wymarzonym blogu. Jestem w harmonii. I przede wszystkim…
Jestem WOLNA !!!! Od ograniczających przekonań, od opinii. Choć dla niektórych jestem głośna, to i tak chcę mówić do całego Świata!
To mój największy sukces. Być sobą i być wolną.
Dziś wiem, że wszystko jest możliwe.
Dziś wiem, że nie jutro — ale właśnie dziś może być pięknie.
Przetrwałam wszystkie sztormy — dzięki swojemu zaangażowaniu i technikom, które w sobie zbudowałam.
Jeśli chcesz je poznać — zapraszam. Jeśli czujesz, że czas chwycić za swoje stery zapraszam Cię do współpracy:
sesje 1:1 tel: 727455560Twoja podróż może zacząć się już dziś.