Zakorzenione myśli i uczucia zmuszają ciało do bycia w przeszłości. Można powiedzieć, że staje się ono przyszłością.
Co to znaczy?
Oznacza to, że jeśli wydarzyło Ci się coś w życiu i wciąż przeżywasz to tak, jakby to było wczoraj, po raz kolejny czujesz ból, strach czy złość. Wytwarzasz te same substancje chemiczne w mózgu i ciele, zupełnie tak, jakby to wciąż trwało. W rezultacie przyciągasz do swojego życia podobne doświadczenia, które podtrzymują w Tobie te same emocje, jakie wywołało tamto wydarzenie.
Albo jeszcze lepiej – jeżeli masz w głowie wizję z przeszłości i bez przerwy ją odtwarzasz, to Twoje ciało jest jak sługa. Nie odróżnia ono tego, czy coś dzieje się naprawdę w świecie zewnętrznym, czy tylko w Twoim umyśle. Otrzymuje informację i tworzy tę samą reakcję, jakby wszystko działo się naprawdę. Ono „myśli”, że dzieje się to w świecie rzeczywistym.
Jeśli 10 lat temu ktoś Cię skrzywdził, a Twoje myśli wciąż odtwarzają te same sceny, to dla ciała jest to tak, jakby ciągle się to działo. W efekcie możesz przyciągać podobne wydarzenia lub sytuacje, które ponownie wywołują te same emocje. Dla ciała i umysłu jest to już dobrze wyrobiony sygnał, który uruchamia ten sam wzorzec.
W taki sposób odtwarzasz te same lekcje.
Musisz stać się obserwatorem, czyli swoim wyższym Ja, aby to dostrzec i zacząć zmieniać. Inaczej każdy dzień będzie wyglądał tak samo – i tak może być przez całe życie. Dlatego na moim mentoringu mocno skupiamy się na uwolnieniu od przeszłych wydarzeń, zamknięciu starych schematów oraz budowaniu nowej tożsamości, która pozwala tworzyć życie zgodne z własnymi pragnieniami.