Jeśli chcesz poprawić swoją sytuację finansową i żyć na innym poziomie, potrzebujesz zmiany. Zmiany myślenia, podejścia i przede wszystkim swojego zaangażowania. Pomyśl dziś: co mogłabyś lub chciałabyś robić, a jednocześnie na tym zarabiać? Wiem, że wiele osób od razu zaczyna myśleć: „Chciałabym to robić, ale…”. Pojawiają się przekonania, że nie jesteśmy wystarczająco dobre, że nie mamy odpowiednich umiejętności albo że przecież nie wiemy, czy będziemy chciały robić to przez całe życie.
Ale prawda jest taka, że nie musisz wiedzieć. Masz prawo próbować. Masz prawo zmieniać zdanie. Masz prawo rozpocząć coś nowego i po jakimś czasie stwierdzić, że to jednak nie jest dla Ciebie.
Pamiętam, jak poszłam kiedyś na kurs aromaterapii. Wtedy myślałam, że ta wiedza bardzo mi się przyda. Ostatecznie prawie w ogóle jej nie wykorzystałam. Były też kursy komputerowe i wiele innych warsztatów. I dziś wiem, że one wszystkie były mi potrzebne. Nie zawsze po to, żeby zdobyć konkretny zawód czy wykorzystać każdą poznaną umiejętność. Czasami były po prostu treningiem wychodzenia ze strefy komfortu. Moja głowa przestała podważać każdy mój pomysł pytaniami: „Po co?”, „Czy na pewno tego chcę?”, „A co, jeśli mi się nie przyda?”.
Zaczęłam po prostu podejmować decyzje, próbować i obserwować: jak się w tym czuję, czego się uczę i do czego mogę tę wiedzę wykorzystać. Z każdego kursu czy warsztatu wyniosłam coś wartościowego. Zdobyłam wiedzę, poznałam mnóstwo ludzi i zobaczyłam inne możliwości. Weszłam w inną energię niż ta, w której wcześniej się obracałam.
Dlatego jeśli chcesz zmienić swoją sytuację, zacznij od prostego pytania:
Co chciałabym teraz robić? Czego chciałabym się nauczyć? Co mogłoby jednocześnie poprawić moje samopoczucie i moją sytuację finansową?
Nie myśl od razu o tym, że czegoś nie potrafisz. Przecież właśnie po to są szkoły, kursy i warsztaty — żeby się nauczyć.
Istnieją również różne możliwości dofinansowania. Niektóre kursy można opłacać w ratach. Warto sprawdzić dostępne opcje i zobaczyć, co jest możliwe w Twojej sytuacji.
Ja sama wielokrotnie inwestowałam w siebie i zdarzało mi się wydać ostatnie pieniądze na naukę, ponieważ wiedziałam, że inwestuję w swój rozwój.
Najlepiej uczę się z książek. Najdroższa książka, jaką kupiłam, kosztowała ponad 120 zł. Dla mnie była warta każdej złotówki i dla mnie było to najtańszą opcją, bo wiedziałam, że naprawdę wykorzystam tę wiedzę. Ale nie każdy uczy się w ten sam sposób. Czasami najlepszym rozwiązaniem jest kurs, warsztat, praktyka albo spotkanie z ludźmi, którzy są już tam, gdzie Ty dopiero chcesz dojść.
Wiem też, jak wiele osób blokują myśli:
„A co, jeśli się nie uda?”
„A co, jeśli nikt nie przyjdzie?”
„A co, jeśli nikt nie kupi?”
„A co, jeśli sobie nie poradzę?”
I właśnie te myśli często zatrzymują nas jeszcze przed rozpoczęciem.
Zamiast pytać: „A co, jeśli się nie uda?”, zacznij pytać:
„Co mogę zrobić, żeby się udało?”
Nie musisz od razu wiedzieć, jak wygląda cała droga. Wystarczy, że podejmiesz pierwszą decyzję.
Bo zmiana czasami naprawdę zaczyna się w jednym dniu. Nie dlatego, że nagle zmieniło się całe Twoje życie, ale dlatego, że Ty podjęłaś inną decyzję.
Nie: „Zobaczymy, czy mi się uda”.
Tylko:
„,Decyduję że spróbuję. Decyduję, że dam sobie szansę. Decyduję, że będę działać.”
Sprawdź dziś, co możesz zrobić już teraz, aby poprawić swoją sytuację finansową, ale również swoje samopoczucie.
Każda z nas przechodziła przez trudniejsze momenty. Każda z nas miała kryzys, zwątpienie i chwile, w których nie wiedziała, co dalej.
Ale czasami kryzys jest właśnie zatrzymaniem, którego potrzebujemy.
Chwilą na zastanowienie się.
Na uwierzenie w siebie.
Na odkrycie swoich możliwości.
Na podjęcie decyzji, że możesz chcieć od życia więcej.
Może właśnie ten moment jest dla Ciebie pierwszym schodkiem prowadzącym Cię tam, dokąd naprawdę chcesz dojść.
Zaufaj sobie. Zrób pierwszy krok. I zobacz, dokąd Cię zaprowadzi.
Powodzenia.
Polecam Ci wpis o przekonaniach:
Polecam Ci wpis o przekonaniach:Oraz o wdzięczności: